18 cytatów i rzeczy, które sprawiają że jestem szczęśliwa

Co sprawia że jesteśmy szczęśliwi? W dużym uogólnieniu są to pieniądze, sława, relacje z ludźmi i zdrowie… Według badań najbardziej liczą się związki. Jak to jest w moim przypadku? Co sprawia, że każdy dzień witam z uśmiechem i jestem zadowolona z tego co mam? 

 

Zanim zacznę. 

Dzisiaj obchodzę swoje 18 urodziny. Wiele marzeń już spełniłam, kilka jest „w toku”, a jeszcze więcej (mnóstwo/ogromnie dużo) czeka na swoją kolej. Uważam się za szczęśliwą osobę, mam wszystko czego potrzebuję. Czy mogłoby być coś lepiej? Oczywiście! Zdrowie całej rodziny mogłoby zawsze dopisywać, mogłabym więcej podróżować i mniej czasu spędzać ucząc się zupełnie bezsensowych (przynajmniej dla mnie) rzeczy. Ale, jak to mówią w Hiszpanii: está bien. Zawsze está bien.

Chciałam napisać posta w stylu „18 faktów o mnie na 18 urodziny”, ale doszłam do wniosku, że coś podobnego wrzuciłam rok temu. 

…Może za rok. 

Co sprawia że jestem szczęśliwa? 

OCZYWIŚCIE RODZINA 

Cieszę się, że mam taką a nie inną. Zdarzają się wzloty i upadki w naszych relacjach. Całkiem często się kłócimy, ale wydaję mi się, że można to potraktować jako coś co wzmacnia nasze relacje. Nie mówię, że uwielbiam się kłócić. Wręcz przeciwnie, ale podczas każdej burzliwej dyskusji coś sobie wyjaśniamy. Przez co nasze relacje stają się bardziej klarowne. A to zdecydowanie pozytywna cecha. 

CHŁOPAK I PRZYJACIELE (brzmi trochę jak Kubuś Puchatek i Przyjaciele…) 

Mówiąc szczerze: bez nich byłoby trudno. To taka rodzina, którą sobie sama wybrałam na drodze prób i błędów. Raz z przyjaciółmi jesteśmy bliżej siebie, bardziej potrafimy się zwierzać i wymyślać nowe teorie o ludzkości, a raz odzywamy się do siebie tylko po to, żeby umówić się i wyjść wieczorem na piwo. Ale to co dla mnie najważniejsze: wiem, że nawet jeśli byśmy się do siebie nie odzywali dłuższy czas, zawsze mogę na nich liczyć. 

Z chłopakiem wiadomo że jest inaczej. Tutaj nie ma mowy o nieodzywaniu się do siebie. Wiem, że zawsze mogę na niego liczyć. W biznesach również – pomaga mi tworzyć MDST i ulepszać istniejącą Modeste. 

Wydaje mi się, że relacje jakie potrafię budować z ludźmi to rzecz (rzecz?), która mnie najbardziej uszczęśliwia. Pomimo tego, że ludzie przychodzą i odchodzą, a na ich miejscu pojawiają się nowi. 

MODESTE I MDST 

Moja dwójka dzieci, którą uwielbiam. Uwielbiam zarywać dla nich nocki, pić hektolitry energetyków i denerwować się kiedy coś nie idzie po mojej myśli. Lubię też nie mieć wakacji od nich. Te dwie rzeczy są częścią mnie i razem budujemy szczęśliwe życie. 

POMYSŁ NA SIEBIE 

To zdecydowanie coś co pozwala mi codziennie wstawać z uśmiechem na twarzy. Wiem co chcę i dokąd zmierzam. Potrafię marzyć i nie boję się tego. Ty też możesz. 
Jak się wie co się chce to łatwiej jest ułożyć resztę układanki. 

ZABAWA 

Zarówno możliwość pójścia na imprezę, jak i dystans do wszystkiego, a zwłaszcza do siebie samej. Bo przecież:


KTO POTRAFI SIĘ ŚMIAĆ Z SAMEGO SIEBIE, BĘDZIE MIEĆ UBAW DO KOŃCA ŻYCIA! 


NAJLEPSZĄ METODĄ PRZEWIDYWANIA PRZYSZŁOŚCI JEST JEJ TWORZENIE.
(Abraham Lincoln) 

KREATYWNOŚĆ TO WYMYŚLNIE, EKSPERYMENTOWANIE, ROZWIJANIE, RYZYKOWNIE, ŁAMANIE  ZASAD, POPEŁNIANIE BŁĘDÓW I DOBRA ZABAWA. (Mary Lou Cook) 

CISZA… 

… ALE I HAŁAS. 

Ciszy potrzebuję kiedy wypoczywam – wyłączam wtedy dźwięk w telefonie i spędzam czas z osobami, które są dla mnie ważniejsze niż praca. 

Za to hałas uwielbiam na codzień. Nie potrafię się obyć bez muzyki, podcastu czy audiobooka na raz. 

Dobra, koniec tych podniosłych klimatów. 

Co jeszcze sprawia że jestem szczęśliwa? 

ŁADOWARKA

Dzięki niej mogę być w ciągłym kontakcie z moją firmą i znajomymi. Zawsze mam ją przy sobie. 

Zestawiając swoje ulubione cytaty nie mogę zapomnieć o tym, który zmotywował mnie do zaczęcia bloga i stworzenia marki:

MOŻE SIĘ ZDARZYĆ, ŻE URODZIŁAŚ SIĘ BEZ SKRZYDEŁ, ALE NAJWAŻNIEJSZE, ŻEBYŚ NIE PRZESZKADZAŁA IM WYROSĄĆ. (Coco Chanel) 

I… PO DESZCZU ZAWSZE POJAWIA SIĘ TĘCZA

Na koniec mam kilka swoich ulubionych piosenek, które zawsze powodują uśmiech na mojej twarzy. 

Ain’t nobody
A little more 

Sugar