5 sposobów – jak się zorganizować, czyli co nauczyło mnie blogowanie i projektowanie

Ci, którzy znają mnie osobiście mają mnie za jedną z bardziej nieogarniętych osób na tej planecie. Przyznaję się, tak jest. Jestem zakręcona, mam mnóstwo rzeczy na głowie, ale od dłuższego czasu nagle mam czas na wszystko. Na znajomych, na siłownie, na bloga, na organizację pokazów i szkołę. Jak?

 

JAK SIĘ ZORGANIZOWAĆ?  

 

jak się zorganizować

 

Do momentu całkowitej automatyzacji działań, próbowałam MILIONY różnych sposobów. Myślę, że samo szukanie tych idealnych narzędzi zajęło mi więcej czasu niż ogarnięcie kolekcji. Metodą prób i błędów – bardziej błędów. Wybrałam pięć sposobów na zorganizowanie się, które sprawdzają się bez zarzutu.

Przyznaję. Niektóre to zupełny basic. Ale mało kto z nich tak naprawdę korzysta.

Jak się zorganizować?

 

| 1 LISTA TO DO I GRAFIK-KALENDARZ

Dwie podstawowe kartki, które są obecne na moim biurku. Z zasady wolę papier, ale jak już wymyślę co muszę zrobić, zapiszę to na kartcę, rozplanuję na papierze. Przenoszę wszystko do kalendarza Google. Dzięki temu, mam wszędzie dostęp do rzeczy, które muszę zrobić i ogarnąć.

 

Fajną opcją są też gotowe planery. Najładniejsze znajdziesz u Pani Swojego Czasu (po zapisaniu się do newslettera) i DesignYourLife (pojawia się na każdy miesiąc) .

 

| 2 NOTATNIK

Wydaje mi się całkiem niemożliwe, żeby zawsze mieć przy sobie jeden i ten sam notatnik. Noszenie tego i pilnowanie, żeby zawsze był w torebce chyba by mnie wykończyło. Dlatego zaczęłam używać OneNote mam do niego dostęp na telefonie i laptopie. Nic więcej mi nie trzeba.

 

jak się zorganizować

| 3 APPBLOCKER

Stay Focus. To moja największa zmora. Jestem jednym wielkim multitaskingiem, często zupełnie odruchowo sięgam po telefon i bezmyślnie włączam wszystko co da się scrollować. Wiesz ile czasu to pożera?! Masakra. Dlatego znalazłam aplikację idealną, która blokuje mi każdą aplikację, którą zaznaczę. Można ustawić tam kilka planów. Ja mam jeden, który blokuje Facebooka, Instagrama i Snapchata codziennie na 24 godziny. Kiedy mam coś do zrobienia, po prostu go aktywuje. Jak skończę – wyłączam.

Jak już tak wspomniałam o multitaskingu, to przypomniało mi się, że niedawno pojawił się wpis na ten temat. A tak dokładniej:

trzy sposoby na efektywny opoczynek