Blogmas 2016 | Mikołajki

Uwielbiam odliczanie do świąt. Świąteczne ozdoby – nawet te wyjątkowo kiczowate mają swój urok. Kolejne adwentowe weekendy to też czas, w którym zaczynamy w domu robić coroczne wielkie sprzątanie – przeglądanie półek, szafek, sprawdzanie czego nie używam, czego nie potrzebuję. Taki detox przed nowym rokiem.

Tydzień przed świętami sięgnę też po najlepszy przepis na pierniczki. Oprócz walorów smakowych, najlepsze jest też w nim to, że ciastka można jeść od razu.

Klik.

Prezenty porobiłam, jak co roku udało mi się wpaść w szał black weekend’u… Ale to co różni ten grudzień od poprzednich – to brak manii na świąteczne piosenki. Jeszcze nie słucham w kółko Last Christmas, All I Want For Christmas Is You i innych.

A  propos prezentów, ostatnio natknęłam się na posta StyleDigger o nietypowych pomysłach na prezent – może Cię coś zainspiruje (klik).

W te święta zdecydowanie będzie mi towarzyszyć przepyszna gorąca czekolada z Lidla – dostępna w dwóch wersjach smakowych – mlecznym i gorzkim. A najlepsze jest ich połączenie.

Stwierdzam też, że w zeszłym roku musiałam być bardzo grzeczna (albo to zadość uczynienie za kilka gleb, które już w tym roku zaliczyłam na lodzie):