Czy granica pomiędzy płciami zaczyna się zacierać?

W zeszłym miesiącu cały polski internet zalał męski vlog makijażowy. Szok, hejty. Wszystko naraz. Ze strony damskiej i męskiej publiki. Kiedy to ucichło, za Oceanem pojawiła się informacja, że twarzą nowej kampanii marki kosmetycznej Covergirl jest… chłopak.

Pierwszy raz vloga Kuby Króla oglądałam z chłopakiem. Byłam ciekawa jego reakcji i komentarza. Nie dziwię się, że mu się nie spodobał i delikatnie przeraził. To było trochę jak pokazanie wizji świata, w którym granice pomiędzy płciami się zacierają. A tego się boimy, a mężczyźni tym bardziej. My już przecież nosimy spodnie, ubieramy bluzy, golimy się, ćwiczymy. Weszłyśmy do męskiego świata w szpilkach, nie pytając się nawet o zdanie. Im do spódniczek i sukienek jeszcze daleko. Ale biżuterię już sobie przywłaszczyli, czyżby teraz czekał ich też makijaż?

Wiem ile makijaż, nawet ten najdelikatniejszy, może zdziałać. To narzędzie podkreślające urodę, piękno. Niesamowicie podwyższa samoocenę i wzmacnia pewność siebie. Każda kobieta to potwierdzi. A zwłaszcza, kiedy pojawi się jakiś wyprysk. Wtedy współczuję facetom, dziewczyna sobie może zakryć co tylko chce, a chłopak nie. A jak to zrobi (nieumiejętnie) to spotka się z falą hejtu i salwą śmiechu. Co innego jest z pełnym makijażem – bazą, podkładem, różem, bronzerem i nie wiadomo czym jeszcze. Na to jest już potrzebne zupełnie nowe pokolenie postawione przed takimi możliwościami. Bo nasze jest już zbyt staroświeckie.

 

W związku z tym, czy czeka nas kolorówka* unisex? Najprawdopodobniej tak.

Tak przynajmniej zakłada kampania Covergirl z Jamesem Charlesem. A tym kontrowersyjnym sposobem reklamowania swoich produktów marka zyskała spory rozgłos za Oceanem. Nie dziwię się, zdjęcia ładne, reklama ładna… Ale co z tego, jeśli cienie do powiek i szminki reklamuje facet, co nie przekonuje klientek?

W przeciwieństwie do reklamowanych przez kobiety różnych odżywek wspomagających przyrost masy mięśniowej. Co swoją drogą jest ciekawym paradoksem. Podobnie jak przejmowanie przez kobiety męskich zawodów (i rodzący się razem z tym szacunek i podziw – służba w wojsku, policji) i przez mężczyzn – kobiecych (i rodzące się przekonanie, że chłopak ma coś nierówno pod sufitem – stylista, makijażysta)

 

Nie chcę w żaden sposób bronić całego fenomenu „męskiego makijażu do szkoły”, ani wymalowanej kampanii. Nie lubię zaglądać innym do łóżek, ale nie wyobrażam sobie, ani bym nie chciała, żeby moi najbliżsi koledzy i przyjaciele nagle zaczęli się malować bardziej ode mnie. Czemu? Lubię tą granicę pomiędzy kobietami, a mężczyznami. Podoba mi się jeśli coś wypada jednej płci, a drugiej nie. I chciałabym, żeby tak zostało. Wiem, jestem staroświecka.

Maja Puente podpis

*kolorowe kosmetyki – cienie, eyelinery i inne.



  • Te makijaże traktuję jako sztukę, nie jako wyznacznik trendów ;) Nie wyobrażam sobie Panów w takim wydaniu na ulicach, codziennie. Chociaż może w przyszłości tak będzie.

    A co do wspomnianego chłopaka. Jeżeli jest mu tak dobrze, to niech robi to dalej. Wszystkim przecież należy się szacunek :-)

    • jako sztuka to jak najbardziej jestem na tak, bo na dobrą sprawę jedyne co ja umiem to machnąć delikatną kreskę eyelinerem i nałożyć cień na powiekę… ;) więc podziwiam

    • Anna Z.

      A czy autorka okazuje brak szacunku? Po prostu wyraża swoją opinię na temat malowania się panów, więc nie rozumiem, dlaczego ostatnie zdanie zawiera w sobie oskarżycielską nutę. ;)

      Mnie również nie podoba się taki malunek na męskiej twarzy. Zastanawiam się nad sensem takiego makijażu. Makijaż ma podkreślić urodę – czy w tym przypadku faktycznie o to chodziło? Czy ten chłopak maluje się, by poczuć się lepiej, czy może po to, by wywołać wokół siebie szum?

      Pozdrawiam,
      http://polbohater.pl/

  • W dzisiejszych czasach wszyscy próbują nam narzucić, jak mamy żyć- jak jesteś kobietą musisz o siebie dbać, być fit i modnie ubrana, a jak jesteś facetem to koniecznie musisz być super męski i nie możesz okazywać słabości. Marzę o świecie, w którym każdy będzie mógł po prostu być sobą.