Jak wygląda etyczna moda w Polsce? Wywiad z Fairma Ethical Design.

Wbrew pozorom, w porównaniu do innych krajów, wcale nie jesteśmy tak daleko z tyłu. Zresztą, kto o tym wie lepiej, jak nie kobieta, która założyła sklep z wegańską, etyczną modą i pokazuje jak wybierać produkty, które są fair od samego początku.

Skąd wziął się pomysł na otwarcie takiego – trzeba przyznać, niszowego – sklepu? Wiąże się z tym jakaś ciekawa historia?

Fairma Ethical Design powstała przede wszystkim z mojej własnej potrzeby, by żyć i kupować odpowiedzialnie. Wierzę, że dzisiejsze buty i odzież, to coś więcej niż tylko moda. To przede wszystkim odpowiedzialność za świat, w którym dokonując etycznych wyborów, przyczyniamy się do zmniejszenia wyzysku ludzi, cierpienia zwierząt i degradacji środowiska. Jestem weganką od wielu lat i wiem jak trudno znaleźć modne i wytrzymałe wegańskie szpilki, trzewiki czy kozaki. W Niemczech, czy Wielkiej Brytanii od dawna istnieją takie sklepy, więc pomyślałam, że w Polsce też jest przestrzeń na taki sklep. Postanowiłam ułatwić dostęp do produktów uważanych za niszowe lub zupełnie nieznane. Uznałam, że należy zacząć głośno mówić o tym, że istnieje coś takiego jak etyczna moda i tak powstał pierwszy sklep stacjonarny tego typu, który mieści się przy ulicy Dajwór w Krakowie. Kilka miesięcy później uruchomiliśmy platformę on-line w wersji polskiej i angielskiej.

Fairma

Jak to wygląda, macie zespół, który projektuje obuwie czy asortyment jest sprowadzany z całego świata? 

Na dzień dzisiejszy nasz asortyment to przede wszystkim produkty wyprodukowane w Europie i Azji – wszystko pochodzące ze sprawiedliwego handlu (fair trade), tj. wytworzone z poszanowaniem dla praw ludzi i zwierząt. Mamy też kilka rodzimych firm, z którymi na stałe współpracujemy.

Moim marzeniem jest jednak własna produkcja pod naszą marką.

Naszym pierwszym produktem, który powstał w zeszłym roku są bawełniane torby z materiału certyfikowanego Oeko-Tex Standard 100, czyli wolnego od substancji szkodliwych w stężeniach mających negatywny wpływ na stan zdrowia człowieka m.in. pestycydów, chlorofenoli, formaldehydu, barwników alergizujących, zabronionych barwników azowych i metali ciężkich. W grudniu przyznano nam na nasze torby certyfikat PETA, informujący o tym, że produkt nie był testowany na zwierzętach i że jest wolny od jakichkolwiek odzwierzęcych komponentów. Teraz pracujemy nad eleganckimi paskami z mikrofibry, które mogłyby stanowić alternatywę dla pasków skórzanych. Niemniej jednak potrzebujemy czasu na cały proces projektowo-produkcyjny.

Wiadomo, teraz slow fashion zrobiło się bardzo popularne, czy to pomaga w zadomowieniu się na rynku?

Zwiększająca się świadomość w kwestii mody i naszych wyborów konsumenckich napawa optymizmem. Cały czas staramy się rozwijać i dawać alternatywę, której tyle lat nie było wcale. Wszyscy wiemy, że trudno konkurować z filozofią szybkich, „dających szczęście” zakupów, zaszczepionych nam przez potentatów odzieżowo-obuwniczych, którzy totalnie zdominowali rynek. Nie jest to łatwe zadanie, jednak staramy się cały czas iść do przodu-w dobrą stronę.

Jak Pani myśli, czy uda się przekonać Polaków do wegańskiej mody?

Moda w wydaniu wegańskim, to tak naprawdę idea nadania i poszanowania praw dla tych, którzy sami tych praw sobie dać nie mogą, czyli zwierząt. Wierzymy, że dzięki temu, co robimy, uda się przynajmniej częściowo poszerzyć świadomość Polaków i uzmysłowić im, że moda może być super interesująca także bez skóry, wełny i innych komponentów odzwierzęcych. Chciałabym jednak podkreślić, iż Fairma Ethical Design to nie tylko moda wegańska, ale przede wszystkim etyczna, a to pojęcie jest znacznie szersze.

Etyczni producenci to przede wszystkim firmy, które świadomie tworzą swoje produkty, dbając o to, by na każdym etapie produkcji, począwszy od projektu, wyboru materiałów i wreszcie odpowiednio przygotowanych stanowisk pracy, tworzyć możliwie najbardziej etyczne produkty.

W praktyce producent mody etycznej:

  • nie wyzyskuje pracowników, płaci godziwe stawki i nie zatrudnia dzieci;
  • świadomie wykorzystuje materiały produkcyjne, zwracając uwagę na ich pochodzenie, sposób wytwarzania, ilość odpadów okołoprodukcyjnych i wreszcie sposób utylizacji;
  • szanuje prawa zwierząt;
  • możliwie najbardziej dba o środowisko i jego zasoby.

Etyczna moda to NASZE konkretne wybory, nasze – czyli indywidualnych konsumentów, świadomie decydujących się na produkty, które po prostu są DOBRE.

Wierzę w to, iż nasz sklep i filozofia, którą przekazujemy będzie wpływać na wzrost świadomości konsumenckiej. Służymy ważnym i dobrym ideom i to jest to, co nadaje sens naszym działaniom. Natomiast przekonanie, że zmiany są możliwe i zależą od nas dodają nam energii, by iść dalej!

Jak Pani myśli, dlaczego w Polsce jest tak mało firm dbających o etykę w modzie? Dlaczego to nie jest takie popularne?

Myślę, że śmiało można zapytać, dlaczego tak się dzieje w ogóle w skali ogólnoświatowej. Polska nie jest tu wyjątkiem. Istnieje wiele powodów, jednak większość z nich sprowadza się do jednego: pieniędzy. Nastawienie na maksymalizację zysku sprawia, że prawa pracownicze nie istnieją, że pakuje się w buty i ubrania kilogramy trujących substancji szkodzących naszemu zdrowiu, że środowisko i zwierzęta zupełnie się nie liczą. Aby firma działała w sposób etyczny potrzebuje kręgosłupa moralnego, określonych standardów i niekiedy większych nakładów finansowych potrzebnych do utrzymania produkcji na odpowiednim poziomie. To wymaga wysiłku. Polskie firmy bardzo często muszą skupić się na tym jak przetrwać, jak nadążyć za często nierealną konkurencyjnością narzucaną przez rynki wschodnie. Dodatkowo, konsumenci niewymagający produktów standaryzowanych etyką, otrzymują dokładnie to, czego „chcą”. Jeśli bowiem znaczna część klientów nie domaga się, by dostawać lepsze, bardziej etyczne produkty, nie dziwmy się, że tak mało firm chce iść pod prąd i produkować w oparciu o najwyższe standardy.