New York Fashion Week jesień 2016

Nowy Jork popycha całą machinę modową, która działa na najwyższych obrotach przez jakiś miesiąc. Jako pierwszy wytycza trendy, jako pierwszy skupia wszystkie ważne osobistości z Anną Wintour na czele. Pytanie tylko, co tym razem mają do powiedzenia amerykańscy dyktatorzy?

Największym echem odbił się pokaz Marca Jacobsa, problem w tym, że głównie winna temu jest Lady Gaga, która wcieliła się w rolę modelki, a nie przebłysk geniuszu projektanta, którego zdecydowanie brakowało. Gotycki, cierpki smak, który pozostaje po zobaczeniu rozczarowującej kolekcji nie przypomina tego, który zazwyczaj pojawiał się na myśl o jego projektach. Za ciężkie makijaże (a bardziej charakteryzacje), budzące mieszane uczucia misterne fryzury i w końcu buty, które zdecydowanie wbijają gwóźdź do trumny. Gdyby ograniczyć niepotrzebną szopkę, same ubrania wypadłyby mniej tragicznie.

marc jacobs aw 16facebook.com/senatus

Również swoim niechlujstwem rozczarował mnie Alexander Wang, a z kolei Victoria Beckham – nudą.

victoria beckham aw16vogue.co.uk fot.: Indigital

alexander wang aw16vogue.it fot.: Yannis Vlamos

Na szczęście z pomocą przyszedł dom Oscara de la Renty, który – już tradycyjnie – zaprezentował jedną z cudowniejszych kolekcji NYFW. Skromność, klasyka i elegancja jak zwykle znalazły się na moodboardzie projektantów i – również „jak zwykle” – wyszło im to na dobre. Pojawiła się też nuta nowoczesności w postaci skórzanych materiałów, która dodała kolekcji świeżego wyglądu.

oscar de la renta aw16wwd.com fot.: Giovanni Giannoni

Klasycznie i tradycyjnie do kolekcji podeszła również Carolina Herrera, a w porównaniu do kolegi po fachu, dodała więcej nowoczesnych cięć i nietypowych, choć zdecydowanie udanych, połączeń materiałów (futra i delikatnego jedwabiu). W rezultacie czego, wyszła najlepsza kolekcja nowojorskiego tygodnia mody.

carolina herrera aw 16wwd.com fot.: Giovanni Giannoni

Na koniec zostawiłam sobie dwóch projektantów, którzy są utożsamiani z prostotą w najlepszym wydaniu – Verę Wang i Jasona Wu. Chińskie korzenie bez wątpienia zaszczepiły w nich minimalizm, który oni przekazują dalej w bardzo dobrym wydaniu, dodatkowo wzbogaconym o delikatne zdobienia, wzorzyste tkaniny czy bardziej fantazyjne kroje.

2016-29-2--20-09-27wwd.com fot.: Giovanni Giannoni

jason wu aw16wwd.com fot.: Giovanni Giannoni

źródło zdjęć: harpersbazaar.co.uk
Maja Puente



  • jesteś na bieżąco aż trudno uwierzyć, że taki blog prowadzi tak młoda osoba.