Pięć faktów o nowej sukience Google x Ivyrevel

Ivyrevel, internetowy sklep wspierany przez grupę H&M, wyszedł naprzeciw modowej technologii i trendzie wszechobecnych kreatorów ubrań online. Wkrótce razem ze swoim smartfonem będziesz mogła stworzyć sukienkę marzeń.  Sukienkę, która jest Twoją własną historią.

 

 


Ambasadorką i główną pomysłodawczynią jest Kenza Zouiten

Szwecko-marokańska blogerka modowa (autorka bloga Kenzas), modelka, jedna z największych influencerek na świecie. Założycielka marki Ivyrevel. Jest też główną testerką aplikacji, to ona stworzyła pierwszą spersonalizowaną sukienkę. Ale też podzieliła się przedpremierowo aplikacją z koleżankami z branży, testują ją między innymi:

jannideler.com

angelicablick.se

ivanikolina.com

trendytaste.com

 


Działa w myśl zasady: 4 razy W – WHO, WHERE, WHAT 

Kim jesteś, gdzie lubisz spędzać czas i co lubisz robić – to główne pytania z jakimi będzie się zmagać aplikacja Data_Dress. Będzie analizować Twoje historie, aplikacje takie jak Endomondo czy inne podłączone i zsynchronizowane z Google. Będzie to jeden z fajniejszych i łatwiejszych kreatorów. Wybierzesz okazję i styl w jakim chcesz sukienkę, a aplikacja będzie śledzić Twój lifestyle przez tydzień. Potem pokaże Ci efekty.

Analizując swoje wyszukiwania w Googlach myślę, że moja sukienka składałaby się:
– wege przepisów
– rozkładu kolei śląskich
– wzorów na delte czy innych stałych dysocjacji…

A to wszystko już w tym roku!

 

 


Projekt wspierają najwięksi

O topowych influencerkach już wspomniałam wyżej, teraz czas na inne media – prasę. Za Data_Dress wstawił się między innymi Vogue, WWD i Elle. A to tylko początek góry lodowej.

O dużej mocy i potencjale projektu świadczy też fakt, że współpracy z Ivyrevel podjęło się Google, a wcześniej H&M.

 


Cena ma być „przystępna” 

Przystępna to znaczy – zaczynać się od 99 dolarów.

 


Jest to mój ulubiony pomysł łączący technologię z modą.

Lubię to. Po prostu. Były już kreatory online, gdzie można zaprojektować sukienkę marzeń. Ale ten nowy projekt to coś więcej, to ciekawa alternatywa i krok w stronę storytellingu, na który jest teraz taki wielki bum. Wszędzie opowiadamy swoje historie – na Snapchacie, Instagramie i Facebooku. Teraz też możemy bezpośrednio na sobie. Już się nie mogę doczekać, kiedy pokaże się w Google Play.

 

A co by było na Twojej sukience?