Z wybiegu na ulice | 2

Tym razem potwierdziła się reguła, że kiedy wisi nad Tobą deadline do głowy wpadają najlepsze pomysły.

Ta sukienka powstała przypadkowo. Już kończąc przygotowania do sesji lookbookowej (dzień przed), przeglądałam materiały, które zostały po szyciu. Znalazłam całkiem spory kawałek białej pianki i szarą siateczkę, której w efekcie nie wykorzystałam. Popatrzyłam na te materiały i doszłam do wniosku, że pomimo wielu różnic, pasują do siebie. Przełamują się nawzajem, tworząc coś niekonwencjonalnego. Z pianki dało się zrobić tylko prosty szkielet, więc zaczęłam kombinować z siateczką, upinałam, upinałam, aż powstało.

rysunek żurnalowy

maja puente kolekcja

Do rzeczy z dwóch różnych materiałów najlepiej sprawdza się delikatna lub surowa biżuteria. Ja wybrałam coś pomiędzy. Dzięki oryginalnemu kształtowi i prostej budowie wisiorek ze srebrnych „kości” z cyrkoniami pasuje idealnie. A oprócz tego (zupełnie przypadkowo!) wpasowuje się w szpiczasty dekolt, wypełniając dziurę. Z butami sprawa bardziej się komplikuje, ponieważ szpilki będą zbyt zobowiązujące (chyba, że sukienka będzie użyta przy wieczornym wyjściu), a z kolei trampki tym razem nie pasują. Użyłam więc – również surowych w wyglądzie – sandałów na grubej białej podeszwie. Takie zestawienie przełamuje elegancki styl sukienki, zarazem podkreślając jej prostotę.

IMGP3446

IMGP3443

Sukienka – Modeste by Maja Puente

Buty – Ryłko

Okulary przeciwsłoneczne – Michael Kors

Naszyjnik –

Lakier – Inglot nr 718

Szminka – Bell Mat lipstick 01

Maja Puente podpis