Za co jestem najbardziej wdzięczna mojej Babci

​Nie odkryje Ameryki jeśli powiem, że wsparcie bliskich jest bardzo ważne. Zwłaszcza zauważyłam to, kiedy wymyśliłam organizację czegoś „dorosłego”. Równo rok temu zaczęłam przygotowania do ostatniego pokazu, pisałam listy do sponsorów i umawiałam się na spotkania. Wtedy OGROMNIE pomogła mi Babcia, wspierała mnie przy każdym spotkaniu, uczyła mnie jak mam się zachowywać, żeby wypaść jak najbardziej profesjonalnie.

Jestem jej mega za to wdzięczna.

Dzisiaj pyta się jak mi idzie organizacja kolejnych pokazów, przypomina mi o szczegółach, o których w biegu zapomniałabym milion razy. O szczegółach, które wpływają na to jak mnie postrzega szefostwo. Przypomina o tym jak bardzo ważne są podstawowe zasady dobrego wychowania, żeby potem ludzie mogli mnie zapamiętać jak najlepiej. Jako grzeczną, dobrze ułożoną dziewczynę z pomysłem na siebie.

Jest jeszcze jedna rzecz, za którą jestem bardzobardzo wdzięczna Babci. Od małego wpajała mi jak ogromnie ważna jest kultura i dobre wychowanie. Każdego razu jak razem spędzałyśmy dzień uczyła mnie jak być damą taką jaką jest ona. Dla przedszkolaka była to fajna zabawa. Przecież zachowywałam się tak elegancko jak moje ulubione bohaterki z bajek! Potem coraz bardziej wydawało mi się to bez sensu, często przerysowane. Nie buntowałam się, ale zdarzało się, że robiłam coś z niechęcią –  „bo przecież moi rówieśnicy tak się nie zachowują”.

Dzisiaj uważam, że to było najlepsze co mnie spotkało, bo gdy spotykam różnych ludzi na swojej drodze, okazuje się, że mało kto wie jak się trzeba zachować w różnych sytuacjach. A ja wiem.

I dziękuję za to.
Wszystkiego najlepszego dla wszystkich Babć! 

A jakie są Wasze najlepsze wspomnienia związane z dzisiejszymi jubilatkami?