Związek idealny – FASH&TECH

Ona i on. Z pozoru zupełnie dwa światy, niewiele wspólnych mianowników, za to wiele dzielących. Co doradzi otoczenie? Odpuścić sobie.

A oni brną w tym dalej, dopełniając się na każdym kroku.

Mowa oczywiście o modzie i technologii. Dwóch branżach, które w duecie są niedoceniane, a ludzie, którzy w to uwierzyli robią kawał dobrej roboty uświadamiając resztę o potędze.

No właśnie – ludzie. A dokładniej, pełna energii Kasia Gola, która prowadząc bloga GeekGoesChic.co organizuje spotkania łączące obie branże. Konferencje, meetupy, szkolenia… Jest w czym wybierać, a tematyka powoduje, że ma się ochotę rzucić wszystko i pojechać.

Tak jak ja ostatnio.

Przyznam się do czegoś. Za każdym razem przed wysłaniem zgłoszenia na jedną z imprez GGC blokowało mnie moje marne doświadczenie. Po przyjeździe uważam, że niepotrzebnie. Ale mniejsza, o środowych warsztatach i konferencji dowiedziałam się na grupie modowych geeków (jak chcesz dołączyć, kliknij tutaj). Budowanie marki, startupy modowe – czytając opisy oczy świeciły mi się jak małemu dziecku na dziale z zabawkami. To przecież wszystko nad czym siedzę od ostatnich tygodni.

Wysłałam zgłoszenie, wykonałam wszystkie potrzebne zadania i voila – dostałam maila, że się widzimy.

Pierwszym punktem były środowe warsztaty fashion buisness w IdeaHub. Prezentacja Moniki Kapłan (Pink Cigarette) zmieniła mi zupełnie podejście do branży i budowania marki. Wcześniej było to chodzenie po omacku, metoda prób i błędów. Nie mówię, że zła. Ale na pewno mniej skuteczna. Teraz wdrożę wszystko i zobaczymy co z tego wyjdzie.

Tak samo z modelem biznesowym, który wypełnialiśmy dla swojej marki.

Większa zabawa zaczęła się na konferencji w Google. Mnóstwo inspirujących startupów i jeszcze więcej ludzi mających bzika na modzie i biznesie i milion pomysłów na sekundę. WOW.

CASUAL

Narzędzie marzenie. Ubrania, których nie nosisz pakujesz w worki, na stronie internetowej wypełniasz formularz i przekazujesz kurierowy paczkę. Ląduje ona w centrali, skąd wybierane są ubrania w bardzo dobrym stanie, robione są zdjęcia i wrzucane do sprzedaży. Jak ktoś kupi – dostajesz kasę. Jak nie – ciuchy mogę do Ciebie wrócić, albo zostać przekazane charytatywnie potrzebującym.

 

CHLEBAG

W lecie worki-plecaki zaczęły przejmować kontrolę nad ulicami. Jest tylko jeden problem – wszystkie są takie same, najczęściej z logiem Adidasa. Problem rodzi potrzebę – dlatego pojawia się kreator. Wybierasz bazę, kolor, kieszonki, wzorki… Jednym słowem – wszystko. I zupełnie spersonalizowany worek ląduje w Twoich rękach. Inny niż wszystkie, oryginalny i przede wszystkim zaprojektowany przez Ciebie.

 

YOUNGERS

W skrócie. Sklep online z kolekcjami dyplomowymi studentów kierunków artystycznych z całego świata. Nie tylko możesz kupić, ale i dać (bardzo potrzebny) feedback projektantowi.

To tylko czubek góry lodowej jaką była cała konferencja i after party.